piątek, 27 sierpnia 2010

Historyczne spotkanie!

Rzadko zaglądam do na Krakowskie Przedmieście, a od kiedy przemianowano je niemal na Krzyżowe, to już w ogóle się nie pcham w medialno-różańcowe tłumy. A może powinnam, tak jak większość turystów, którzy właśnie tam się kierują, żeby na swoim aparacie również uwiecznić i posłać w świat zdjęcia tego co się tam właśnie nie dzieje, a powinno. Ostatnio jednak byłam umówiona właśnie w centrum i pech chciał, że miejsce spotkania było tuż koło popularnego teraz Pałacu Prezydenckiego. Trochę wystraszona spodziewanych tam tłumów wyszłam wcześniej niż zwykle. Tłumów nie było, turystów też, media nieliczne, ale za to natknęłam się na dwóch poniżej panów!








Stali do siebie twarzą w twarz,
a pomiędzy nimi na plakaty, mapy,
listy, obwieszczenia.



Warszawa ma ten wielki plus, że miłośnicy historii nie muszą w zasadzie nic robić, żeby się nią otoczyć,bo sama zewsząd się pcha, a ignoranci chcąc nie chcąc i tak się w niej nieco podszkolą. O rocznicy wojny polsko-bolszewickiej z 1920 r. obchodzonej na ulicach miasta pewnie nie miałabym szans się dowiedzieć gdyby nie owo spotkanie umówione w samym centrum mniej godnych współczesnych wydarzeń, tak więc byłam więcej niż zadowolona, że mogłam obejrzeć ciekawe instalacje, poprzypominać sobie co nieco fronty wojenne, przywódców i (o zgrozo) meritum konfliktu.




Ostatnio w ogóle mam szczęście do spotkań! Jeden spacer a tyle twarzy – Chopin, rge Sand. Może i wy się kogoś dopatrzycie?


Brak komentarzy: